• DSC05192.jpg

  

Staramy się naszych przyszłych (to już pojutrze!) absolwentów jak najlepiej przygotować do czekających ich wyzwań i wyborów, chcemy im pokazać, że świat, wszechświat i przyszłość należą do nich – po podróży w kosmos i w odległe zakątki Ziemi wybraliśmy się w przyszłość i w głąb siebie. Podróż tę odbyliśmy dzięki wykładowi Bjorna Atterstama – kolejnego prelegenta zaproszonego przez Zofię Sobczyńską.  

Bjorn Atterstam jest konsultantem wielu międzynarodowych firm, którym pomaga planować strategię rozwoju (trochę jak czarodziej przewidując przyszłość), jest także mówcą motywacyjnym, badaczem i wykładowcą Rotterdam School of Managment (w trakcie wykładu okazało się, że klientami Bjorna byli król i królowa Szwecji!). To był fascynujący wykład, który naszym ósmoklasistom pokazał, że można pochodzić z maleńkiej wioski i zrobić międzynarodową karierę, uświadomił, że nie należy bać się zmian, że zawsze można zmienić ścieżkę kariery (tak było kilkakrotnie w przypadku naszego prelegenta).

Ten niesamowity człowiek ujął młodych ludzi swoją otwartością i ciepłem,  opowiedział o swojej ścieżce, prowadzącej od komputerów i technologii po fascynację rozwojem człowieka, od wielkich firm i wielkich pieniędzy, przez uniwersyteckie biblioteki i występy w muzeach po założenie własnej firmy i pracę ze studentami.

Wykładowca uświadomił uczniom SPTE jak w przyszłości będą się rozwijać firmy, pokazał w jakich kierunkach mogą się rozwijać ich kariery, zapewnił, że nie muszą jeszcze wiedzieć dokładnie co chcą robić w życiu, że nie powinni się martwić, że dokonają złych wyborów, ale przede wszystkim opowiedział o tym, czego szukają teraz pracodawcy. Niejeden uczeń z zaskoczeniem przyjął, że dzisiaj cenne są przede wszystkim otwartość, życzliwość i umiejętność współpracy z innymi – te cechy są dla pracodawców istotniejsze od wiedzy – a także umiejętność ciągłego uczenia się, zadawania pytań i przede wszystkim skupienia się, unikania rozproszenia, które funduje nam współczesny świat w bezustannym dostępie do Internetu.

A na koniec przekonał nas do japońskiej filozofii ikigai opartej na czterech filarach, rób to: co kochasz, w czym jesteś dobry, co jest potrzebne światu i co pozwoli ci godziwie zarabiać.

ac