Od 30 czerwca do 4 lipca grupa 38 dzieci z klas 1-5 codziennie spotykała się na świetnych zajęciach w ramach półkolonii. W tym roku wyjątkowo spotykaliśmy się w budynku LOTE, ale szczerze mówiąc niewiele czasu tam spędziliśmy, bo program półkolonii codziennie serwował nam wiele atrakcji i wycieczek.
PONIEDZIAŁEK to był dzień piechura. Pociągiem pojechaliśmy do Goleszowa, a potem z krótkim odpoczynkiem nad jeziorem TON, zdobyliśmy WYRCHGÓRĘ. Na specjalnie przygotowanych plakietkach mogliśmy przybić sobie pieczątkę – potwierdzenie zdobycia szczytu 🙂 Potem jeszcze pyszna pizza w restauracji Corient, cudowny plac zabaw i lody.





WTOREK był dniem wodnego szaleństwa i ochłody na basenie. Pojechaliśmy do aquaparku w Żorach, a w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na obiad w McDonald’s. Wróciliśmy nieco zmęczeni, ale baaaardzo zadowoleni!


ŚRODA była dniem kulinarnym. Pojechaliśmy do Brennej, gdzie odwiedziliśmy Dom Zielin „Przytulia” i Manufakturę Smaku.
W Domu Zielin posłuchaliśmy ciekawostek o różnych zastosowaniach ziół oraz niektórych nadal kultywowanych ludowych tradycjach. Każdy z nas przygotował sobie mieszankę ziół na herbatę, którą umieścił w samodzielnie przyozdobionym wcześniej opakowaniu.
Manufaktura Smaku, to z kolei słodkie warsztaty z gorzką czekoladą w roli głównej! Każdy przygotował tabliczkę czekolady i czekoladowego lizaka. A żeby nic się nie zmarnowało, na koniec powstały czekoladowe ciasteczka. Dobrze, że zabraliśmy ze sobą turystyczną lodówkę, bo słoneczna pogoda roztopiłaby te specjały 🙂






CZWARTEK miał charakter naukowo – muzyczny. Zaczęliśmy od przygotowania bransoletek lub zawieszek z koralików. Potem podzieliliśmy się na grupy i jedna grupa wykonała kilka niebanalnych eksperymentów – np. przygotowaliśmy ciecz nieniutonowską, sprawdziliśmy ile kropli wody mieści się na monecie, ile tlenu jest w powietrzu… W tym czasie druga grupa poddała się kubańskim rytmom wygrywanym na przeróżnych bębnach. Po przerwie na słodki poczęstunek nastapiła zamiana grup.
To jeszcze nie koniec atrakcji tego dnia. Po obiedzie udaliśmy się do kina na film „Elio”.




PIĄTEK to dzień, który w znacznej części spędziliśmy w podskokach. Pojechaliśmy do Bielska-Białej, gdzie w parku trampolin GoJump bez reszty oddaliśmy się świetnej zabawie. Najpierw pod okiem trenerów, a potem już indywidualnie wyskakaliśmy się, że hej! Po takiej aktywności, obiad w restauracji „Koralowa” w Jaworzu zniknął z talerzy w oka mgnieniu. Był przepyszny!
Ostatnią atrakcją była wizyta w Muzeum Fauny i Flory w Jaworzu. Pan przewodnik fantastycznie opowiadał o zwierzętach, ale nasi półkoloniści nie mogli się skupić, bo już myśleli o tym, że za chwilę będą mogli pogłaskać węża boa, jaszczurkę, świnki morskie, ptasznika… a na koniec zagościć w motylarni.







To był cudny czas! Kolejna naprawdę udana półkolonia w SPTE!
Serdecznie podziękowania składamy rodzicom – za zaufanie i oddanie swoich pociech pod naszą opiekę, a także dzieciakom – za beztroską zabawę, pozytywną atmosferę, wszystkie uśmiechy i miłe słowa.
Ważnym ogniwem całej tej układanki byli fantastyczni opiekunowie – nauczyciele SPTE, którzy z ogromną dawką cierpliwości i zaangażowania pilnowali, aby podczas całej półkolonii było jednocześnie bezpiecznie, przyjaźnie i wesoło!
Magdalena Glac

